Naucz się ekonomii w przyjemny i przystępny sposób!
10 850 odsłony

Kapitalizm w Polsce

Kapitalizm w Polsce? Czy właśnie taki system ekonomiczny u nas obowiązuje? Określamy ile mamy faktycznie kapitalizmu w kapitalizmie.

Poniżej prezentujemy wykres zależności kontroli rządowej od wolności osobistej. Tam gdzie mamy 100% rządowej kontroli tam mamy 0% wolności osobistej (komunizm, faszyzm) i odwrotnie – 0% kontroli to 100% wolności (anarchia). Amerykański kapitalizm w czasach ojców założycieli oceniany jest na 60% wolności 40% kontroli (lub 70/30). Jak w Waszej opinii przedstawia się to w Polsce?  Zachęcam was do zagłosowania w naszej sondzie.

kapitalizm
Czekaj...

Jak Twoim zdaniem przedstawia się zależność kontroli rządowej do wolności w Polsce?

Dziękujemy!
Już głosowałeś.
Wybierz opcje.

    [the_ad id=”1323″]

    Poznajcie Darka. Darek całe życie interesował się teorią ekonomii i ze wszystkich systemów ekonomicznych, o których czytał, najbardziej podobał mu się kapitalizm. Jeszcze jako młody chłopak, ucieszył się gdy pewnego dnia usłyszał w telewizji, że w Polsce panuje właśnie kapitalizm. Wkrótce jednak optymizm Darka miał być wystawiony na próbę.
    Darek, jako ambitny, młody człowiek, postanowił znaleźć sobie zajęcie tuż po osiągnięciu pełnoletności. Jako, że nie miał jeszcze wielkich umiejętności i nie posiadał żadnego doświadczenia zawodowego, nie spodziewał się, że zarobi dużo. Mieszkał wciąż z rodzicami, więc pomyślał, że wystarczy mu, jak zarobi 500 zł miesięcznie na swoje wydatki, bo najważniejsze jest zdobycie doświadczenia w pracy. Zgłosił się do pobliskiej fabryki samochodów i powiedział, że chętnie podejmie każdą pracę i zgodzi się na stawkę 500 zł. Pracodawca popatrzył na niego ze zdziwieniem i odpowiedział „Wybacz młody, chętnie bym na to przystał, ale nie mogę Cię zatrudnić za 500 zł. Rząd wymaga ode mnie, żebym płacił co najmniej 1750 zł brutto.” Darek z radością spytał: „Czyli to oznacza, że zatrudni mnie pan teraz za 1750 zł?” Pracodawca odpowiedział: „nie, to oznacza, że nie zatrudnię Cię w ogóle, bo Twoje umiejętności jeszcze nie są tyle warte”.

    Darek odłożył decyzję o podjęciu pracy i poszedł na studia, żeby podnieść swoją wartość rynkową. Postanowił zostać inżynierem mechanikiem.
    „Dobrze, że studia są za darmo, bo bez pracy nie mógłbym sobie na nie pozwolić” – pomyślał. Przez 5 lat uczył się pilnie i uzyskał dyplom magistra inżyniera. Wziął swój dyplom i raz jeszcze udał się do fabryki samochodów. Właściciel firmy powiedział, że z obecnymi umiejętnościami może przeznaczyć na jego stanowisko 4 900 zł miesięcznie. Darkowi zaświeciły się oczy. Myślał już o tym na co wyda swoje pierwsze pieniądze. Jakie było jego zdziwienie, gdy na koncie zobaczył kwotę 2900 zł. Pobiegł do szefa i powiedział: „Zaszła jakaś pomyłka, mówił pan, że przeznaczy 4900 zł na moje stanowisko a ja dostałem tylko 2900!” Szef kazał mu usiąść i zaczął wyjaśniać: „Słuchaj Darek, ja przeznaczam na twoje stanowisko tyle ile mówiłem, ale zgodnie z prawem muszę odprowadzić za Ciebie składki na ZUS i fundusz pracy co kosztuje mnie około 840 zł” Darek powiedział „okej, ale wtedy powinienem dostać ponad 4000”. „Tak” odpowiedział szef „ale potem z twojej wypłaty pobierany jest jeszcze podatek i składki ubezpieczeniowe a to wynosi kolejne 1160 zł.”
    Darek wkurzony wracał do domu i myślał „to teraz już wiem, jak darmowe są szkoły, szpitale i inne rzeczy. Kosztuje mnie to 40% dochodów, a nikt się mnie nie pyta, czy sobie tego życzę”

    „Ładny mi kapitalizm, rząd narusza moje prawo do swobodnego zawierania umów i przez to teraz nie będę miał ani 500 zł, ani doświadczenia zawodowego”

    Żeby się uspokoić Darek poszedł na piwo, z nudów zaczął oglądać rachunek i zobaczył, że w cenie piwa jest zawarte 23% podatku VAT. Nerwowo zaczął przeglądać inne rachunki, które trzymał w portfelu i okazało się, że płacił 23% VAT przy każdym swoim ostatnim zakupie. Barman zaśmiał się widząc to i powiedział: „Nie chcę Ci psuć dodatkowo humoru, ale pamiętaj, że w piwie zawarta jest też akcyza, a za każdym razem gdy tankujesz samochód to podatki w paliwie wynoszą 50%”
    Darek wychodząc odpowiedział mu: „Skoro mamy kapitalizm to na co rządowi tak wysokie podatki? Przecież w kapitaliźmie rząd powinien być ograniczony a podatki niskie. W moich książkach czytałem, że podatki powinno się płacić tylko na wojsko, policję i sądownictwo, bo zadaniem rządu powinno być jedynie obrona wolności osobistej jego obywateli.”

    kapitalizmPo kilku tygodniach Darek przełknął już fakt, że musi płacić tak wysokie daniny i zajmował się pracą. Często osobiście uczestniczył w pracach konstrukcyjnych i przy dźwiganiu ciężkich stalowych elementów naciągnął sobie bark. „Nie ma problemu – pomyślał Darek – przecież mam darmową opiekę medyczną, jutro pójdę do ortopedy!” Gdy zadzwonił do ortopedy okazało się, że musi najpierw iść po skierowanie. Darek pomyślał: „No tak, kolejne przepisy tylko marnują mój czas, przecież sam wiem, że muszę iść do ortopedy!” Zgłosił się do lekarza rodzinnego po skierowanie i poszedł zapisać się do specjalisty. Jako, że jego stan nie był zagrażający dla zdrowia lub życia, powiedziano mu, że najbliższy dostępny termin jest za 3 miesiące. Darek ostentacyjnie podarł skierowanie i postanowił pójść do lekarza prywatnie. W drodze myślał: „Czyli tak: płacę ogromne pieniądze na służbę zdrowia a jak jej potrzebuję, to nie mogę z niej skorzystać. Teraz wychodzi na to, że mimo, iż płacę rzadowi, to muszę jeszcze zapłacić dodatkowo jeśli nie chcę cierpieć aż 3 miesiące. W kapitaliźmie nie powinno tak być! Powinna być prywatna służba zdrowia i prywatny dobrowolny system ubezpieczeń. Każdy wolny człowiek na pewno sam lepej zadba o swoje zdrowie niż zapewni mu to rząd.”

    [the_ad id=”1715″]

    Minęło kilka lat. Darek był oszczędnym człowiekiem, więc zebrał sporą sumę pieniędzy. Inwestował w akcje na giełdzie i akurat był dobry moment, żeby wypłacić swoje pieniądze, gdyż akcje urosły o 10% od kiedy w nie zainwestował. Oczywiście, przy sprzedawaniu akcji, musiał zapłacić podatek Belki, bo okazało się, że zyski z jego kapitału nie były tylko jego. W 19 procentach należały do państwa. Swój kapitał postanowił przeznaczyć na otwarcie małej restauracji. Koszmar biurokratyczny, przez jaki musiał przejść i warunki, które musiał spełnić, spowodowały, że zainwestował dużo więcej pieniędzy i czasu niż przewidywał. Jakby tego było mało, ciągle nachodziły go rozmaite kontrole, w tym urząd skarbowy i sanepid. „Po co w ogóle ten sanepid? – mówił Darek do współpracowników – Przecież, gdybym serwował klientom dania nieświeże lub złej jakości to mój biznes upadłby po 2 tygodniach. Zostałbym pewnie również pozwany do sądu przez klienta, który się rozchorował. W moim najlepszym interesie jest, żeby w restauracji było czysto a produkty były świeże. Nie rozumiem po co mnie kontrolować.”

    Darek borykając się z ciągłymi zmianami przepisów i zmianami w podatkach bohatersko utrzymywał swój biznes i nawet udało mu się zarabiać coraz więcej pieniędzy. Okazało się, że jego ryzyko, wysiłek i korzyści dla społeczeństwa, w postaci nowych miejsc pracy i dobrych usług, nie zostały docenione przez rząd. Jako, że zarabiał dużo, to musiał teraz płacić wyższy podatek i zamiast 18 płacił już 32% swoich dochodów rządowi w samym tylko podatku dochodowym. Żalił się przyjaciołom: „No świetnie! Mi, cieżko pracującemu człowiekowi, zabiera się więcej za to, że jestem bardziej produktywny, podczas gdy mój bezrobotny sąsiad dostaje pieniądze od państwa nie wytwarzając niczego. Nic dziwnego, że mamy bezrobocie i słaby wzrost gospodarczy, skoro płacimy ludziom za niepracowanie a obciążamy wysokimi kosztami najlepiej pracujących.”

    Prowadząc restaurację Darek poznał dziewczynę. Ożenił się z nią i postanowił kupić ziemię, żeby wybudować dom. Okazało się, że ziemia którą kupił, była działką rolną, więc musiał poprosić urzędnika, żeby pozwolono mu przekwalifikować ją na budowlaną. Cały proces ciągnał się miesiącami a Darek wkurzony myślał o tym jaki to skandal, żeby właściciel musiał się kogokolwiek pytać co może zrobić ze swoją własnością. Po przekwalifikowaniu działki od razu chciał zacząć budować, ale życzliwy sąsiad uświadomił mu, że wymagane jest jeszcze pozwolenie na budowę od kolejnego urzędnika. Urzędnik udzielił zgody – oczywiście trwało to kolejne 2 miesiące.

    Wreszcie po jakimś czasie dom był gotowy i wkrótce w rodzinie Darka pojawił się syn. Po urodzeniu dziecka rząd nakazał je zaszczepić i w wieku 6 lat poddać edukacji. Darek nie mógł decydować o tym, w jakim wieku jego dziecko ma rozpocząć naukę ani czego ma się uczyć, bo program edukacji był określony przez rząd. Oczywiście za każdym razem ograniczenie wolności Darka rządzący uzasadniali jego dobrem. Nawet to, że nie mógł posiadać broni, żeby chronić siebie i rodzinę przed ewentualnym zagrożeniem. Darek nie umiał tego zrozumieć, przecież prawo powinno kierować się zasadą, że każdy może robić co chce, dopóki nie narusza wolności innych. Wolny człowiek sam dokona dla siebie najlepszego wyboru, bo to on będzie musiał z tym wyborem żyć lub z nim umierać. Ostatecznie Darek nie wytrzymał takiego traktowania i wyprowadził się wraz z rodzina do kraju, gdzie wolność człowieka jeszcze się liczy. Zamknął swoją restaurację, przez co 10 osób straciło pracę, a jeszcze więcej straciło jego usługi, które bardzo sobie cenili. Na lotnisku, czekając na samolot, usłyszał w telewizji, że kapitalizm w Polsce ma się coraz lepiej.

    Jak myślisz? Czy mamy kapitalizm w Polsce? Rząd łamie nam nogi, zabierając nam pieniądze, i daje nam wózek inwalidzki, czyli różne programy socjalne. Kiedy nadchodzą wybory to socjaliści mówią nam – nie głosujcie na kapitalistów, bo oni odbiorą wam ten wózek inwalidzki, który wam daliśmy! Ale zapominają wspomnieć, że gdyby nie socjalizm to bylibyśmy w stanie stać na własnych nogach.

    Co jeszcze mogło spotkać Darka w tej historii? Napisz swoją propozycję w komentarzach na stronie prostaekonomia.pl, weź też udział w sondzie umieszczonej pod filmem.

    2016-11-27T01:03:50+00:00
    • Piotr Masłowski

      Bardzo fajny film.
      Polecam 😀

    • R

      Masz dziecko, które jest chore i chcesz się udać do Lekarza Rodzinnego. NIESTETY, trzy miesiące temu straciłeś pracę , a nikt nie nauczył Ciebie ‚jak oszczędzać’ i żyłeś z dnia na dzień …
      Wszędzie są plusy i minusy , nie zapominajmy o tym.

      • Arek Antczak

        No i czemu ja mam się przejmować, że ktoś nie oszczędzał? Tak samo jak mam się przejmować, że pracować nie chce, czy wybrał studia z wykształceniem, które nikomu się nie przyda.
        Może jeszcze zaczniemy wydawać pieniądze, by rząd nam przypominał o potrzebie oddychania.

        Od pomocy ludziom z takimi problemami są rodzina i przyjaciele, a nie całe społeczeństwo. Nie możemy nakazywać jednym za opłacanie błędów drugich. Nie wiem, czy istnieje system etyczny usprawiedliwiający takie zachowanie, ale dla mnie to nie jest akceptowalne w żaden sposób.

      • Teraz gdy ludzie oduczyli się dbać samemu o te sprawy, to owszem, mogą się takie sytuacje zdarzać. Zmiany w kierunku wolności powinny się odbywać z wyraźną informacją: teraz dbacie sami o siebie. No i oczywiście musi być jakiś okres przejściowy, w którym ludzie będą w stanie cokolwiek oszczędzić. Skoro media potrafią nas ostrzegać całe wakacje, że można utonąć gdy się wchodzi do wody, to poradzą sobie również z informacją, że należy oszczędzać. Ja zresztą mam zaufanie do ludzkiej inteligencji w kwestii dbania o swój dobrobyt. Co do zasady zgadzam się z Arkiem, nie można zmuszać innych do pomocy komukolwiek. Jeśli ktoś chce pomóc z własnej woli, to chwała mu za jego dobre serce.

    • Dzorcz

      Darek urodził się, w biednej rodzinie. Rodzice Darka nie mieli na edukacje syna. Darek dorósł i postanowił pracować, jako że nie miał żadnej szkoły, to też nie miał zbyt dużego wyboru na wolnym rynku pracy. Pracował jako pracownik fizyczny utylizując odpady toksyczne (właściciel fabryki, wybudował ją na działce obok osiedla domków jednorodzinnych). Nikt nie kontrolował jak odpady są utylizowane i jak pracownicy przestrzegają przepisów BHP. Szef Darka postanowił, że zamiast wypłaty w postaci gotówki, będzie go wynagradzał bonami żywnościowymi i będzie mógł mieszkać na osiedlu robotniczym przy fabryce (wszystko po to by Darek nie kupował alkoholu i nie przychodził do pracy „wczorajszy”. Sprytny Darek łapał „fuchy” w budowlance, przynosił worki z cementem, cegły itp. Za pieniążki z fuch postanowił wykupić ubezpieczenie. po 25 latach pracy w warunkach skrajnie przekraczających normy Darek ciężko zachorował. Chciał zacząć leczenie lecz firma ubezpieczeniowa odmówiła, podając coraz bardziej absurdalne powody. Darek udał się do banku w celu pożyczenia gotówki. Jedyny bank pożyczył mu niewielką kwotę na bardzo wysoki procent. Darek wynajął prawnika i pozwał firmę ubezpieczeniową do sądu. Jeden tani prawnik przeciwko 6 najlepszym prawnikom firmy. Darek sprzedał nerkę, dziecka i żyje szczęśliwy, że jest kapitalizm. Ludzie nie twierdzę, że to co się dzieje w Polsce jest wspaniałe tym bardziej normalne. Możecie nazywać mnie lewakiem (choć poglądy mam bliższe prawicy). System jest jaki jest i ludzie (mając w zasadzie równe szanse) odnoszą sukces, albo się staczają. Zastanawia mnie tylko jak ktoś kto nie potrafi poradzić sobie z systemem twierdzi, że jak by rządzili kapitaliści to by był królem parówek… System Cie zniszczy i zostaniesz na zasiłku, kapitaliści cie zjedzą. Polak Polakowi zarobić nie da!

      • Nie prawda, pracodawca gnojący pracownika straciłby go na rzecz konkurencji. W kapitalizmie mobilność między klasami jest większa niż w socjalizmie więc jeśli tylko umiesz ciężko pracować i podejmować ryzyko to w kapitalizmie poradzisz sobie dobrze. To socjalizm Cię zniszczy w tej sytuacji. Bardziej opisujesz sytuację korporacjonalizmu, w którym wielkie korporacje przez łapówki i lobbing zyskują specjalne przywileje od rządu. Mogą to zrobić tylko wtedy, gdy rząd może wpływać na kwestie gospodarcze. To nie jest wolny rynek ani kapitalizm.

        • Dzorcz

          Jeżeli urodzisz się w bogatej rodzinie i rodzice poślą Cie do renomowanej szkoły, masz dużo większe szanse na dobrze płatną pracę, niż osoba która skończyła tanią szkołę jeżeli w ogóle ją skoczyła. Na czym więc polega owa mobilność między klasami, o której mówisz? Zakładając, że wszyscy dostajemy np. 5000 pln na start, osoba bardziej rozgarnięta otworzy mają księgarnie. Rozkręci biznes, otworzy kilka nowych. Założy sieć księgarń. Będzie wstanie podpisywać umowy z liczącymi się wydawnictwami i będzie mogła sprzedawać książki w promocyjnych cenach, wykańczając tym samym konkurencje. Ot taka mała korporacyjka z chętkami właściciela na monopol na rynku. W XVIII i XIXw. w czasie rewolucji przemysłowej rządzili kapitaliści, czytając archiwa jak Godula czy inne wpływowe rody na górnym śląsku traktowały robotników, wolę jednak być sługą obecnego systemu, w którym jest mi dobrze i jak ma się łeb na karku może „coś skubnąć” ;), niż być sługą swojego pracodawcy. W kapitalizmie wolny będą Ci na szczycie a zwykłe robaczki.

          • A czemu rodzisz się w bogatej rodzinie? Bo Twoi rodzice mieli łeb na karku, pracowali ciężko, oszczędzali i inwestowali. Teraz Twoi rodzice przy takich samych staraniach nie mogą Ci wiele zostawić bo rząd rabuje ich wysokimi podatkami. Czemu zakładasz, że w kapitalizmie to nie Ty będziesz tym bogatym skoro masz łeb na karku? Z tego właśnie wynika mobilność klas – jak ktoś pracuje ciężko to starcza mu nie tylko na jedzenie i rachunki, ale też ma szanse oszczędzić i inwestować we własny biznes. W czystym socjalizmie nie liczy się jak pracujesz, będziesz miał tyle samo co inni. Jedynym sposobem wyrwania się z tego jest wejście do wszechmocnej klasy politycznej – czyli mobilność jest mniejsza.

    • Mateusz G.

      Jakoś zbyt łatwo poszło Darkowi zbudowanie domu. Kiedy mój dziadek chciał zbudować dom, to najpierw musiał działkę uzbroić (to akurat normalne), następnie kazano mu zapłacić tysiąc złotych za geodetę, który pomiarów dokonał w niecałą minutę, a potem jeszcze musiał za parę tysiaczków dostać podpis pod projektem budynku. Dopiero po tym wszystkim dziadek mógł się ubiegać o pozwolenie na budowę, ale to kosztowało znowu nie tylko czas i nerwy, ale i kolejnego tysiaczka. W międzyczasie gmina zażądała opłaty za użytkowanie drogi i osobno za wymianę wodociągu i kanalizacji (to też jeszcze do zrozumienia).
      Na koniec budowy i tak dziadek zmarł, a babcia sprzedała domek razem z działką. Oczywiście państwo zabrało swoją dolę w postaci podatku od kupna-sprzedaży, więc pomimo wszystkich nerwów związanych z budową, ostatecznie śp. dziadek zapłacił za wszystko o wiele więcej pieniędzy niż babcia wzięła z powrotem.

      • Dzięki za ten komentarz, wzmacnia dodatkowo przekaz. Takie traktowanie ludzi jest niedopuszczalne. Pozdrawiam

      • Geodeta

        Geodeta dokonał może pomiaru w minute i wziął za to tysiąc zł tylko problem polega na tym że geodeta musi zarejestrować taka robotę i dostać materiały w starostwie więc musi za to zapłacić! Po pomiarze w terenie i pracach w biurze musi oddać mapy do zarejestrowania i za każdą z nich musi zapłacić starostwu, która te materiały dołącza do swojego zasobu państwowego! a do tego dochodzi wynagrodzenie dla pracowników no i należące się państwu podatki, składki, zus itd.

    • Heyoka

      Zastanawia mnie fakt bo jak ustalone zostało na początku kapitalizm jest czymś pomiędzy Anarchią i Komunizmem. Natomiast później brak wyważenia które było na początku. Brak przykładów i dyskusji co wchodzi w te 30-40% elementów nie wolnościowych w kapitalizmie. Poza lakonicznym, wojsko, policje i sądownictwo.
      I efekt jest taki że skrajności artykułu mamy kontr skrajność w komentarzach. A wszyscy czują że nie temu to miało służyć.
      Temat jest rozległy, bo warto wspomnieć o takich rzeczach jak przekształcanie kapitalizmu we wspomniany korporacjonizm, czego przykładem jest historia ameryki, kto ma mieć kontrole nad pieniądzem fiducjarnym. Tu też jest spora konkluzja, że ludzie i firmy się dostosują do każdego wypaczonego systemu, ba duzi obrócą go na własną korzyść. Więc ważnym elementem jest też stałość swego rodzaju, w sensie by przedsiębiorcy nie traci masy czasu na monitorowanie 3000 zmian w prawie w ciągu roku tylko w kwestii podatku VAT.
      Dodatkowo ważną kwestią jest jaka sprawność tych instytucji nas interesuje, bo od tego zależy na ile państwo musi mieć kontrole. Dochodzą zagadnienia mafijne (wewnętrzne grupy interesów) i polityczne (zewnętrzne grupy interesu) np. zewnętrzne banki, państwa, służby.
      Wszystko ma konsekwencje i nie każdy jest w stanie zaakceptować tych samych konsekwencji. Wiec będziemy też niestety rozdrabniać się przy szczegółach. A elementy zewnętrzne na tym korzystają. Tu bardzo rozwijająca jest historia ameryki południowej w XXw. lub zapoznać się z doktryną szoku.
      A starając się to uprościć wychodzi na to, ze tak naprawdę nie działa modelowy krąg kontroli. Zwyczajnie musiałoby dochodzić do masowych protestów obywateli w najróżniejszych sprawach, i częstych referendów.
      A by miało to sens ludzie muszą poświęcać czas na choćby podstawową znajomość pewnych kwestii.

      A i tak nie mamy pewności że będzie dobrze, bo zwykle samo wojsko nie wystarcza by obronić kraju. Zwłaszcza gdy mamy wojny walutowe, cybernetyczne, hybrydowe. A każdy konflikt staje się rozgrywką osób trzecich, bo sojusznik i pomoc by postawić na swoim się przyda.
      Trochę odbiegłem od tematu, mam jednak nadzieje, że wynika z tego jak wiele poświęceń, krwi, wyrzeczeń trzeba by choćby zacząć to nad czym się tu dyskutuje. A nie łatwo porzucić własne interesy na rzecz ogólną, która może okazać się czyimś interesem czy tak czy tak.

      • Wojsko policja i sądownictwo wydają się rozsądnym rozwiązanie, ale jest wiele teorii, że rząd nie jest potrzebny w ogóle np anarchokapitalizm, lub, że wszelkie podatki powinny być dobrowolnie płacone – minarchizm. Nie rozsądzam, czy te teorie są słuszne, jedynie informuję, że istnieją. Chcę zrobić osobny film o różnych poglądach na udział rządu w życiu ludzi ale muszę się do tego dobrze przygotować więc trochę to potrwa. Ten film bardziej miał pokazać, że mamy gospodarkę mieszaną i błędem jest nazywać ją czystym kapitalizmem.

    • Zbyszek

      Więcej społeczeństwu by dało gdyby codziennie puszczać któryś z tych filmików w wiadomościach niż ten badziew, którym karmią społeczeństwo.

    • Epidemiolog

      Szczepienia akurat powinny być obowiązkowe to kwestia całej ludzkości. Szczepienia prowadza do eliminacji pewnych chorób w całej populacji ludzkiej . Dlatego nie ma już chociażby Dżumy . A przez brak szczepień Polaków, Krztusiec który był już praktycznie zanikająca choroba w ciagu ostatnich 7-10 lat znowu zaczyna zwiekszać ilośc wystepowania.
      To nie jest kwestia tego ze komuś wszystko wolno, to tak jakby ktoś „z Ebolą” mógł sobie przylecieć i zarazić całą twoja rodzinę bo mu nikt zakazać nie może . Dlatego w takich sytuacjach ograniczenie wolnosci ma swoje uzasadnienie .
      Szczepionki przynoszą wiecej korzyści dla populacji ludzkiej to troche tak jak SPECJALIZACJA PRODUKCJI ktos straci prace ale spoleczenstwo zyska .
      SZCZEPIĆ SIE !!!

    • Matrioshka

      W Twoich filmach prawie zawsze padają stwierdzenia mówiące negatywnie o ingerencji Państwa w rynek. Ale podejście czysto ekonomiczne wcale nie jest najlepsze. Zapomina się w nim o coraz większej nierówności w dochodach gospodarstw domowych. Nie pilnowani przedsiębiorcy zaczną wymagać nieludzkich godzin pracy za bardzo niskie dochody.
      Sama jestem zwolenniczką Austriackiej szkoły ekonomii, aczkolwiek jestem ciekawa co sądzisz na ten temat.

      • Zależy o jakich nierównościach mówimy. Teraz też są ogromne nierówności i wcale nie jest to efekt wolnego rynku. Spowodowane są np. inflacją (okradanie jednych z siły nabywczej kosztem innych – często finansjery), utrudnieniami w założeniu firmy (ZUS, podatki, pozwolenia) oraz blokadami wejścia (np. rządowe monopole, lub monopole wspierane przez rząd). Sytuacja jaką opisujesz a propos pracodawców przecież mamy teraz! A to z powodu małej ilości firm, przez co rządzi pracodawca. Gdy gospodarka jest wolna to rozwija się szybko i to pracownik stawia warunki bo kolejne 3 firmy są chętne żeby go zatrudnić. Jeśli ma jeszcze unikalne umiejętności to już w ogóle. W kapitalizmie nie ma równości majątkowej, ale też nie ma utrudnień, więc każdy swoją pracą i umiejętnościami może poprawić swój byt i status społeczny. W socjalizmie wszyscy są równie biedni, a w kapitalizmie są różnice w zależności od chęci, umiejętności i pracowitości – czyli bardzo sprawiedliwie. Równość w kapitalizmie jest wobec prawa.

        • Joe

          Fajnie piszesz, ale jest to bardzo duże uproszczenie. Nawet obecnie, mimo kontroli niejednokrotnie zdarza się, że np w mniejszej miejscowości, w której jest trzech rzeźników, czwarty próbuje otworzyć zakład i jest on dobry, ale pozostali się zmawiają i ostatecznie wykańczają nowego konkurenta, bo dają np. dumpingowe ceny, albo stosuję inne środki perswazji. Niestety w sieci bardzo często się upraszcza i o wszelkich „izmach” (kapitalizm, socjalizm, liberalizm itp) dyskutuje się z pominięciem np. chciwości, zawiści czy wyzysku. Rozmawia się o teoriach pomijając kwestie praktyczne.

    • Witam. Bardzo fajne filmy, jednak jest jedna przeszkadzająca rzecz. Podczas przeglądania komentarzy na telefonie, co chwile zostają one przesuwane w górę lub w dół przez zmieniające się „Podobne wpisy” ponad nimi. „Podobne wpisy” są różnych długości i po zmianie długiego na krótki cały blok komentarzy przesuwany jest ku górze.

    • QWERty

      Myślę, że Darek mógłby jeszcze dostać coś w spadku i do tego może chciałby przekazać jakąś darowiznę.