Naucz się ekonomii w przyjemny i przystępny sposób!
10 474 odsłony

Różnice w płacach między krajami – od czego zależy wysokość płacy?

Czemu ludzie w rozwiniętych krajach zarabiają więcej niż w mniej rozwiniętych? Czy wynika to z faktu, że w jednym kraju pracownicy są w jakiś sposób lepsi od pracowników z innego? Nie, to nie jest przyczyną. Różnice w płacach wynikają przede wszystkim z efektywności pracy. Nie zawsze ma to związek z pracowitością pracownika lub jego zaangażowaniem w pracę.

Gdyby dwóch ludzi próbowało rozwalić betonowy mur pięścią, to ich zaangażowanie, lub jego brak, nie zmieniłaby znacząco faktu, że ich praca będzie mało efektywna, o ile w ogóle osiągnie jakikolwiek efekt. Czynnikiem poprawiającym produktywność pracownika jest użycie kapitału. Kapitał w tym wypadku to na przykład młot, z pomocą którego rozwalimy mur szybciej. Efektywność pracy wynika z umiejętności pracownika, zwielokrotnionych przez użycie kapitału czyli maszyn, narzędzi  oraz technologii. Dobra kapitałowe są to, według definicji encyklopedii PWN, dobra, które służą do produkcji innych dóbr i nie zużywają się w całości w trakcie jednego cyklu produkcyjnego.

Użycie kapitału nie dotyczy tylko najprostszych zajęć. Również wysoko wykwalifikowany pracownik, na przykład inżynier, osiągnie większą efektywność korzystając z programów komputerowych, niż miałby swoje wyliczenia prowadzić na kartce przy użyciu liczydła.

Tak więc możemy mieć w dwóch krajach podobnie wykształconych pracowników z podobnymi do siebie umiejętnościami, którzy nie będą zarabiać tyle samo. Obaj mogą pracować po 8 godzin i wracać do domu równie zmęczeni i obaj mogą być pracowici oraz oddani temu co robią. Jednak jeśli jeden z nich będzie korzystał z kapitału, a drugi nie, to ich efektywność będzie kompletnie inna. Pierwszy z pracowników przy użyciu kapitału może w tym samym czasie produkować czegoś dziesięciokrotnie więcej niż drugi, bez jego użycia.

Mises pisał o różnicach w płacy między krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się w tej sposób:

„Stwierdzam ponownie, to nie jest osobista niższość lub ignorancja. Różnicą jest podaż kapitałów, ilość dostępnych kapitałowych produktów. Innymi słowy, kwota kapitału zainwestowana na jednostkę ludności jest większa w tak zwanych przodujących narodach niż w rozwijających się.”

Oczywiście jeśli efektywność pracownika będzie wyższa, to będzie on wytwarzał większą wartość dodaną co będzie podstawą do wypłacania mu wyższej pensji. Wbrew konwencjonalnej mądrości, to nie przedsiębiorca płaci pracownikowi. Robią to konsumenci. To konsumenci płacą zarówno przedsiębiorcy jak i pracownikowi, bo to oni wydają pieniądze na produkowane przez firmę produkty. Pracownik nie może otrzymać większej płacy niż jego wartość dodana. Przedsiębiorca nie może ponosić strat, gdyż wtedy będzie musiał zamknąć firmę i zarówno on, jak i pracownik, stracą pracę. Na rynku, niezależnie od tego co kto uważa, rządzi konsument, a nie pracodawca lub pracownik.

Różnice, które zauważamy między krajami, zauważamy także między bogatszymi a biedniejszymi regionami tego samego kraju. Wiemy, że w województwie mazowieckim płace są ogólnie wyższe niż np. na Podlasiu. Podczas gdy przeciętne wynagrodzenie brutto w przemyśle w województwie mazowieckim wynosi 4650 zł tak na Podlasiu wynosi ono jedynie około 3440 zł. Powód? Przede wszystkim ilość kapitału.

Ilość kapitału nie jest jednak jedynym czynnikiem wpływającym na poziom płacy. Kolejnym jest prawo popytu i podaży. Czas i umiejętności pracownika są jego zasobami. Gdy zatrudnia się on u pracodawcy, jest to równoznaczne ze sprzedażą mu swoich zasobów za określoną cenę. Mówiliśmy już w filmie o miejscach pracy, że gdyby pracownik uznał, że wykorzystując swoje zasoby na własną rękę, czyli poprzez samozatrudnienie, zarobiłby więcej, to nie zdecydowałby się na pracę na etacie. Przynajmniej nie ze względów finansowych. Zatem należy uznać, że pracownik podejmując pracę u kogoś, odnosi przynajmniej subiektywnie, większe korzyści, niż odnosiłby pracując na, tak zwanym, swoim. A więc jak ustala się na rynku taka cena za pracę?

Załóżmy, że pracodawca spodziewa się, że praca pracownika, którego chce zatrudnić ma przynieść dodatkowy przychód w wysokości 10 000 zł. Oczywiście jest prawdą, że będzie chciał takiego pracownika zatrudnić za jak najmniej, bo płaca pracownika jest kosztem i im jest wyższa, tym pracodawca odniesie mniejszy zysk. Dodatkowo musi on przekalkulować inne koszty związane z miejscem pracy, takie jak zakup kapitału, który będzie przez pracownika używany. Może to być maszyna lub komputer, telefon i samochód. Może też ponosić inne koszty różniące się w zależności od rodzaju wykonywanej pracy. Podatki i składki dla uproszczenia pominiemy. Załóżmy więc, że z tych 10 000 tyś dodatkowego przychodu na płacę pracownika i zysk przedsiębiorcy zostaje do podziału 4000 zł. Przedsiębiorca uznaje, że żeby jego inwestycja w nowe miejsce pracy była warta zachodu, musi mu przynosić co najmniej 1000 zł zysku miesięcznie. A więc szuka pracownika i jest gotów mu zapłacić pensję w przedziale od zera do 3000 zł miesięcznie. Oczywiście, z punktu widzenia przedsiębiorcy, im taniej tym lepiej.

Mamy jednak jeszcze drugą stronę transakcji o której, o dziwo, bardzo często się zapomina przy rozmowach o poziomie płac. Jest nią oczywiście pracownik przyjmujący pracę i godzący się na określone warunki. Czynniki określające jego oczekiwania mogą być bardzo różne. Może na przykład wiedzieć, że na własną rękę zarobi 3200 zł, ale powiedzieć sobie: „aa, wolę zarabiać te 200 zł mniej, ale mieć spokój i wygodną posadę”. Może tez powiedzieć „Poniżej 3500 tysiąca nie pójdę do pracy bo mogę zarobić 3200 sam”. Ta sprawa jest bardzo indywidualna. Niemniej jednak załóżmy, że hipotetyczny pracownik może na własną rękę zarobić 1500 zł i kieruje się wyłącznie względami finansowymi. Jeśli pracownik uważa, że może zarobić na własną rękę co najmniej 1500 zł to jego oczekiwana płaca będzie wynosić od 1500 zł do nieskończoności. Nieskończoności dlatego, że każdy chce zarabiać jak najwięcej. Raczej ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której pracownik powie: „nie, dziękuję, to za dużo”. Tu ,również dla uproszczenia, pomijamy płacę minimalną czy zasiłki, które mogą stanowić dolny pułap oczekiwanej płacy pracownika. Tak więc po nałożeniu się wzajemnych oczekiwań pracodawcy i pracownika widełki płacy wynoszą między 1500 zł a 3000 zł. Z całą pewnością pracownik nie podejmie pracy za mniej niż 1500 zł i z całą pewnością pracodawca nie zapłaci więcej niż 3000 zł. To jest ich pole do negocjacji.

Jednak na tym sprawa się nie kończy, gdyż pracodawca szukając pracownika nie przeprowadza jednej tylko rozmowy kwalifikacyjnej, a pracownik nie szuka pracy tylko w jednej firmie. Obaj przyglądają się różnym dostępnym opcjom. Pracownik może np. podjąć mniej płatną pracę jeśli uzna, że szef jest fajnym gościem, a praca jest lekka. Tak samo przedsiębiorca może nie zatrudnić najtańszego pracownika, jeśli uzna, że droższy ma dużo większe umiejętności i de facto przyniesie mu więcej korzyści.

Możemy jednak zauważyć na powyższym hipotetycznym przykładzie jedną straszą rzecz! Jeśli wyżej opisany pracownik zgodziłby się na przyjęcie pracy za 2000 zł, to pojawi się argument: „Skandal, afera, złodziejstwo! Pracodawca płaci pracownikowi o 1000 zł za mało bo jest przecież w stanie płacić więcej i dalej osiągać zysk!”. Jak mniemam, pojawi się określenie, że jest to wyzysk.

Prawdopodobnie w tej sytuacji, rycerze społecznej sprawiedliwości będą postulować, że w jakiś sposób należy nakazać owemu wyzyskiwaczowi, żeby taką płacę podwyższył do tego co może płacić, a nie do tego nieludzkiego poziomu, na który obie strony dobrowolnie się zgodziły i obie były z tej umowy zadowolone ze swojego punktu widzenia. Jednak powinni oni uważać, czego sobie życzą, bo nie wiedzą jakie czynniki kierowały pracodawcą podejmującym decyzję o zatrudnieniu. Mógł on mieć wybór między dwoma pracownikami, lepszym za 3000 zł i niewiele gorszym za 2000 zł. Jeśli zmusi się przedsiębiorcę do podwyższenia płacy temu niewiele gorszemu pracownikowi do 3000 zł, to efektem nie będzie podwyżka płacy dla tego człowieka. Efektem będzie wywalenie go na bruk i zatrudnienie tego nieco lepszego pracownika, skoro i tak trzeba płacić 3000 zł. Czy rycerze społecznej sprawiedliwości biorą to pod uwagę? Chcąc poprawić sytuację danego pracownika, mogą spowodować, że straci on pracę, gdyż patrzą tylko na to co widać, a ignorują to, czego nie widać.

Jest jednak czynnik, który może spowodować, że pracownik znajdzie się w lepszej pozycji negocjacyjnej. Stanie się tak w momencie, gdy na rynku będzie więcej firm, które będą konkurowały o tego pracownika. Wtedy do zatrudnienia dobrego pracownika potrzebna będzie wysokość płacy raczej z górnego zakresu wyżej opisanych widełek niż z niższego.

Zatem aby nasze płace rosły, należy zrobić dwie rzeczy. Wspierać powstawanie nowych firm, poprzez nieprzeszkadzanie im w powstawaniu. Oraz wspierać akumulację kapitału poprawiającego produktywność pracowników, poprzez nieprzeszkadzanie w jego akumulacji.

2017-08-05T20:16:22+00:00 Maj 14th, 2016|Blog, Filmy, Prezentacje|
  • Łukasz Woźniczka

    Skoro na rysunku jest PL i UK to jako emigrant i właściciel spółki w UK pozwolę odnieść się do jednego z czynników „Wspierać powstanie nowych firm” i wskazać różnice:

    PL:
    1) Niestabilne prawo, przepisy zmieniające się z dnia na dzień, często przepisy, które działają wstecz.
    2) Wysokie opłaty na zus
    3) Chodzenie po urzędach
    4) Rozliczenie co miesiąc
    5) Kasa fiskalna
    6) Kwota wolna od podatku poniżej poziomu ubóstwa ok 250 zł m-c i urosła 2 zł 😀
    7) Traktowanie przez urzędy:
    -„Jesteś złodziejem gdzie ukrywasz pieniądze”
    -” O tutaj się pomyliłeś 5000 zł albo Czynny żal” hahah
    – „My tu rządzimy”
    8) Traktowanie przez społeczeństwo „Prywaciarz”, „złodziej”, „oszust”
    9) Księgowym może być każdy bez wykształcenia mała odpowiedzialność księgowych

    UK:
    1) Bardzo stabilne prawo, przepisy bardzo rzadko się zmieniają, jeśli jest jakaś zmiana to ogłaszana z dużym wyprzedzeniem rok a nawet dwa, a nieraz nawet po zmianie można pozostać na starych zasadach
    2) Śmieszna opłaty na ubezpieczenie
    3) Urzędnik, a kto to jest ? Wszystko przez internet
    4) Rozliczenie raz do roku
    5) zeszyt i długopis
    6) Kwota wolna od podatku ok 3800 zł m-c i rośnie
    7) Traktowanie przez urzędy
    – „Cieszymy się, że prowadzisz biznes w czym możemy pomóc”
    – „Tutaj popełnił Pan błąd chętnie pomożemy i proszę na przyszłość uważać”
    -„Jak można pomóc”
    8) Traktowanie przez społeczeństwo „Człowiek dający prace oby takich więcej”
    9) Księgowy musi mieć wykształcenie,musi się dokształcać i bierze dużą odpowiedzialność za swoje decyzje

  • Jacek Michałowski

    miało być o „Różnice w płacach między krajami – od czego zależy wysokość płacy?” tymczasem jest o rynku polskim. Pracowałem w Polsce, a teraz pracuje w UK. Mam niższe stanowisko niż w Polsce ale na rękę mam 4 razy więcej, a koszty życia są wyższe o max. 30%
    Na czym polega różnica? System fiskalny, czyli ubezpieczenia społeczne i podatek dochodowy.
    Zaczynając od kwoty wolnej od podatków.
    w Polsce to 3 091 zł w UK to prawie 11 000 GBP czyli ponad 60 000 zł
    a produktywność czy wydajność? No cóż Polacy podnoszą ją w UK i innych krajach 😉

  • Maciej Olechnowicz

    Witam,

    Bardzo fajna, przyjazna forma do przekazania wiedzy! Umila mi czas w trakcie pisania mgr. A jest ona trochę w temacie (nauki o zarządzaniu). Z takich moich rozważań dochodzę do wniosków, że należy rozróżnić efektywność od skuteczności. W zależności od przyjętego punktu widzenia (np. przez konkretne koncepcje typu zarządzanie jakością) definicja poszczególnych rodzajów miar się zmienia. Nie chcę w komentarzu teraz pisać artykułu, muszę wracać do swojej mgr… terminy gonią. Rozważania i literatura nad tą istotą doprowadziło mnie do stwierdzenia, że działalność nie może być efektywna, jeśli nie jest skuteczna, bo to skuteczność odpowiada za relację z otoczeniem (szczególnie popytem). Być może warto kiedyś na to również poświęcić jeden filmik.

    Niestety nie umiem do tak przyjaznej formy jak Wasza doprowadzić swoich myśli i moja efektywność pisania…pfffff….trzymajcie kciuki!

    PS. A teraz idę sprawdzić co to ten Disqus… jak już trochę przyoszczędzę to postaram się Was też wspomóc, trzymajcie się!

    • Trzymamy kciuki. DISQUS to po prostu platforma do komentarzy, którą się umieszcza na stronach.

  • Stiopa

    Trochę uproszczony model. Itotne jest też, kto posiada kapitał w poszczególnych krajach. Jeśli mamy dwa kraje – bardziej i mniej rozwinięty – i funkcjonują one na zasadzie neokolonialnej: vide Niemcy i Polska obecnie, to nie wydajność pracy jest najistotniejsza. Najistotniejsze jest, kto konsumuje efekty tej pracy. W systemie neokolonialny taki przykładowy Polak w niemieckim zakładzie zarabia 3 razy mniej, niż Niemiec w identycznym niemieckim zakładzie w Niemczech, bo połowę polskiej „pensji” dostaje w bonusie ten niemiecki pracownik. Przypominam, że polskie PKB per Capita to 2/3 unijnego, PKN per Capita to 1/3 unijnej, a średnia pensja netto to też ok. 1/3 unijnej. Oczywiście PKB to czynnik często zakłamujący rzeczywistość ze względu na nietrafione inwestycje publiczne itp, ale pokazuje on, że nasza efektywność pracy nie odstaje tak bardzo od Zachodniej Europy.

    • Byvy

      Najpierw porównujesz Polskę do Niemiec, a potem do średniej unijnej… Jak PKB per capita jest np. od UK czy Niemiec sporo ponad 3 razy mniejsze, a od Norwegii prawie 8 razy, no to jednak on tych państw odstaje. Nikt przecież nie mówi, że odstaje od Rumunii.

      A ten Polak, który pracuje w Niemczech za granicą robi to dlatego, że w Polsce się mu utrudnia. W Niemczech może i też, ale oni wcześniej już nagromadzili bogactwo.

      • Stiopa

        „A ten Polak, który pracuje w Niemczech za granicą robi to dlatego, że w Polsce się mu utrudnia.”? Co masz na myśli? Że Polak pracujący w Niemczech na identycznym stanowisku w tej samej korporacji zarobi więcej, niż w Polsce, bo w Polsce jest gorsza biurokracja?

        Piszę o tym, że pracując w tych samych warunkach i mając tę samą efektywność w Polsce i tak zarabia się mniej, bo cały czas jest się w niskopłacowym środowisku – jest duża podaż niskopłatnych pracowników;) Tymczasem owoce pracy transferowane są za granicę, co tym bardziej podnosi pensje tam na miejscu. Taki „wyzysk” mniej rozwiniętych państw przez bardziej rozwinięte. Oczywiście stan taki nie trwa wiecznie, ale globalizacja, choć powoduje wyrównanie pensji w dłuższym okresie (vide: USA-> Japonia, a potem USA->Chiny), to jednak opiera się właśnie na dysproporcjach między efektywnością a kosztem pracy.

        • Byvy

          Zdanie dalej napisałem o czymś innym, więc nie tylko biurokracja. Ale zmniejszenie biurokracji (połączone z innymi zmianami) by pomogło z tej sytuacji wyjść.
          Jak twój zawód jest niskopłacowy, to jesteś w niskopłacowym środowisku 🙂 Owoce nie są transferowane, bo wcześniej ich w ogóle nie było, a „pojawiły się” już na miejscu. :p Oboje przecież zyskali, bo pracodawca zapłacił mniej, a pracownik i tak wziął więcej, niż by wziął w Polsce – fajny wyzysk 🙂

  • Michail

    System bankowy w takiej formie jak teraz długo się nie utrzyma. Zgodnie z analizą Tradera http://independenttrader.pl/jak-przetrwac-krach.html, chciałbym kupić metale szlachetne. Może ktoś jest wstanie polecić dobre miejsce do zakupu?

  • Zepp

    RSS – Rycerze Społecznej Sprawiedliwości….rozbawiło mnie to 🙂 Czy sytuacja przedstawiona w filmiku nie jest wyidealizowana ? Tak na prawdę dostępnej jest za mało pracy w stosunku do chętnych. Wiec albo pracuje się za tyle ile daje pracodawca, albo w ogóle się nie pracuje. Pracodawca zawsze może znaleźć kogoś tańszego i bardziej zdesperowanego na dane stanowisko. Czy w jakimś aspekcie się mylę ?
    pozdrawiam.
    Tak trzymać drodzy Państwo 🙂
    Zepp

    • Nie mylisz się, ale w filmie to jest powiedziane. Jako pierwszy powód podana jest mniejsza ilość kapitału, a jako drugi popyt na pracę i podaż pracy, czyli dokładnie to o czym piszesz. Dużo chętnych na miejsce, co powoduje obniżkę płac.

      • Zepp

        To w takim razie muszę ponownie go obejrzeć z większą uwagą. Mea culpa.

        p.s. Wkurza mnie ta za duża podaż w stosunku do popytu na mój zawód. 😛

  • Mat

    Super jak zawsze