Naucz się ekonomii w przyjemny i przystępny sposób!
5 343 odsłony

Płaca minimalna

Płaca minimalna – dobry czy zły pomysł? Jakie konsekwencje niesie ze sobą minimalne wynagrodzenie? Zapraszamy do obejrzenia prezentacji!

Czekaj...

Czy uważasz, że płaca minimalna to dobre rozwiązanie?

Dziękujemy!
Już głosowałeś.
Wybierz opcje.

    Jak spowodować, żeby obywatele zarabiali więcej?

    Według wielu polityków wystarczy podnieść płacę minimalną! Skoro to takie proste, że jedną ustawą można sprawić, że wszyscy będą więcej zarabiać, to czemu nie podniesiemy płacy minimalnej do 10 000 lub 20 000 zł? Właśnie dlatego, że to nie jest takie proste i niesie ze sobą szkodliwe konsekwencje.

    Obecnie ustalona jest płaca minimalna. Są jednak ludzie, którzy zarabiają więcej niż wynosi kwota płacy minimalnej. Czemu pracodawcy płacą pracownikom więcej niż muszą ustawowo, czyżby oszaleli? Odpowiedź jest prosta: nie mają innego wyjścia. Pracownik sprzedaje swoją pracę temu, który zaoferuje najwięcej. Pracodawca działa odwrotnie, chce zatrudnić możliwie najlepszego pracownika za jak najmniej. Jeśli masz unikalne umiejętności, które przyniosą wysoki zysk firmie, to pracodawcy będą Ci oferować więcej pieniędzy, żebyś pracował dla nich a nie dla konkurencji. Jeśli jednak stanowisko nie wymaga wysokich kwalifikacji to potencjalnych pracowników jest bardzo wielu, więc są zmuszeni godzić się na niskie stawki, jeśli zależy im na pracy.

    płaca minimalnaRynek pracy kieruje się prawem popytu i podaży. Im coś jest droższe, tym mniejszy na to popyt. Rząd zwiększając koszty pracy i czyniąc zatrudnienie pracownika droższym, zmniejsza popyt na pracę. Jednak nie ucierpią na tym Ci, którzy i tak zarabiają więcej niż ustaloną płacę minimalną. Ucierpią na tym ci najmniej wykwalifikowani, których praca nie jest warta nawet pensji minimalnej, czyli dokładnie ci, których rząd chciał chronić przed ubóstwem. Jakie są to osoby? Są to głównie młode osoby tuż po szkole, które nie zdążyły nabyć jeszcze ani praktycznych umiejętności ani doświadczenia zawodowego. Często takie osoby mogłyby pracować za mniejsze pieniądze, bo potrzebują pieniędzy na randkę czy wyjście ze znajomymi, a nie mają jeszcze na utrzymaniu domu i rodziny. Dla takich osób przeznaczony jest ten najniższy szczebel kariery. Na tym etapie kluczowe jest zdobycie pierwszego doświadczenia, wiarygodności oraz samodyscypliny. Wszystko to jest bardzo ważne na dalszych szczeblach kariery. Kolejny pracodawca będzie już wiedział, że taka osoba potrafi wytrzymać w pracy rok lub dwa, że prawdopodobnie jest punktualna, skoro nikt jej nie zwolnił. Jeśli ma pozytywne referencje z poprzedniego miejsca pracy to znaczy, że dobrze radziła sobie z przyznanymi obowiązkami, więc pewnie poradzi sobie też z trochę większymi. Ten pierwszy etap nie jest docelową pracą za którą trzeba utrzymać rodzinę, jest tylko środkiem do celu. Czas spędzony na niskim stanowisku powinien służyć do zdobycia umiejętności potrzebnych do wybicia się na kolejny poziom.

    Władza ustalając płacę minimalną wyrywa najniższy szczebel w tej drabinie kariery. Oznacza to, że osobom nowo wchodzącym na rynek jest trudniej „wsadzić stopę w drzwi” czyli postawić ten pierwszy krok.

    Jeśli czyjaś praca jest warta 5 zł za godzinę, to nikt go nie zatrudni za 6 czy więcej, niezależnie od ustawy. Taki pracownik jest więc niezatrudnialny. Co jest lepsze? Zero dochodu czy niski dochód  i doświadczenie zawodowe? W tej sytuacji pracownik musi się dodatkowo wykształcić lub iść na bezpłatne praktyki. Efektem jest zbyt duża ilość absolwentów uczelni wyższych w porównaniu do potrzeb rynku.

    Co się dzieje, gdy jednak pracodawca nie ma innego wyjścia i musi podnieść płacę do określonego minimum, bo potrzebuje pracowników np. na dziale produkcji? Albo zwolni on część pracowników, a pozostałych obarczy dodatkowymi zadaniami albo swoje dodatkowe koszty przerzuci na klienta, ponieważ firma ma swoje cele, swoje założenia biznesowe i oczekiwane stopy zwrotu z inwestycji. A skoro i tak musi płacić więcej, to zwolni osobę o niskich kwalifikacjach i zatrudni lepiej wykwalifikowanego pracownika, który będzie zmuszony wykonywać zadania poniżej swoich kompetencji. Pracodawca przecież chce mieć najlepiej wykwalifikowanych ludzi jakich może zdobyć.

    Efekty pensji minimalnej widzimy w około. Wiele produktów lub usług drożeje, na niskie stanowiska trzeba mieć coraz wyższe kwalifikacje i występuje wysokie bezrobocie wśród młodych osób.

    Czemu władza to robi?

    Takie zmiany są wymuszane przez związki zawodowe. Nie dlatego, żeby zarabiać więcej, ale żeby chronić członków związków, którzy utknęli na drugim szczeblu drabiny, przed nowym pokoleniem, które tę samą robotę wykonałoby taniej.

    Co innego należy zrobić, żeby rozwiązać problem niskich zarobków?

    Odpowiedź jest prosta, pozwolić działać wolnemu rynkowi. Zdjąć jarzmo podatków i innych danin z pracy, nie ingerować w wolność do zawierania umów, nie przeszkadzać w powstawaniu nowych firm, żeby więcej pracodawców konkurowało o pracownika oraz uwolnić stopy procentowe, żeby ludzie chcieli znów oszczędzać i inwestować. Należy również uświadamiać ludziom, że to od nich zależy wysokość ich zarobków i rząd nic za nich nie zrobi. Większa wartość dla pracodawcy = wyższe zarobki, nie ma dróg na skróty.

    2016-11-27T01:03:49+00:00 Listopad 25th, 2015|Blog, Filmy, Prezentacje|
    • Zepp

      A czy umowy „śmieciowe” nie są sposobem na prace za mniej niż płaca minimalna i na zdobycie doświadczenia ?

      • Są i dobrze, że istnieją, ale z tego co wiem to obecny rząd chce je najpierw ozusować a docelowo zlikwidować lub mocno ograniczyć.

        • Zepp

          Rozumiem. Nie mniej jednak sądzę, że jako osoby, które kształtują wiedzę takich ludzi jak ja (noga z ekonomii) powinniście starać się być jak najbardziej obiektywni. Uwielbiam sposób przedstawiania problemów i zagadnień. Lektor ma przyjemny głos. Po prostu się czepiam i uważam, ze w materiale o płacy minimalnej powinniście chociaż wspomnieć o umowach śmieciowych i oczywiście o proponowanych zmianach w tej kwestii.
          Trzymajcie się i edukujcie społeczeństwo.
          pozdrawiam
          Zepp

          • Postaramy się lepiej wyczerpywać tematy. Proszę jednak mieć na uwadze, że ta prezentacja nie odnosi się jedynie do Polski. Płaca minimalna jest w większości krajów na świecie i omawiamy pomysł sam w sobie, a nie jego zastosowanie w Polsce. Dzięki za miłe słowa i konstruktywną krytykę. Pozdrawiam:)

    • Flota

      A co np. z emerytami zabierającymi miejsca pracy ? Często spotykam się z sytuacją kiedy portier czy ochroniarz pracuje na tym stanowisku bo ma od państwa zapewnioną emeryturę wiec płaca rzędu 4,5/h jest dla niego akceptowalna. W sytuacji gdyby istniała minimalna stawka godzinowa pracodawca wolałby zatrudnić osobę młodszą, od której może wymagać więcej pracy, aniżeli emeryta jak ma to miejsce teraz.

      • Jeśli emeryt i pracodawca dogadują się na taką stawkę i obie strony są zadowolone, to co w tym złego? Pracodawca ma pracownika, któremu nie musi dużo płacić a emeryt ma dodatkowy zarobek do, prawdopodobnie niskiej, emerytury. Gdyby istniała minimalna stawka godzinowa, to może pracodawca zatrudniłby kogoś młodszego a może nie (bo wie, że na emerycie może polegać, nie chce młodego bo za ambitny itd.). Bardziej jednak prawdopodobne będzie to, że pracy nie będzie miał ani emeryt ani młody bo będzie się bardziej opłacało np. zamontować monitoring lub alarm.

    • Dominik33

      Bardzo fajny film, gdyby świat był idealny. Niestety nie jest, a płaca minimalna jest najczęściej instrumentem chroniącym pracowników najniższego szczebla przed bandyckim i niewolniczym wykorzystywaniem. Nie twierdzę,że jest to rozwiązanie idealne ale proszę wziąć pod uwagę, że przy bezrobociu realnym w polsce na poziomie ca.20% chętnych do pracy jest o wiele więcej niż samej pracy. Pomijamy osoby świeżo po szkole pomijamy studentów i dorabiających emerytów i rencistów. Brak płacy minimalnej powodowałby tak patologiczne sytuacje jak zatrudnianie za 3 zł za godzinę a wiadomo nawet przy 60 godz tygodniowo za taką stawkę nie da się utrzymać rodziny. A bardzo często nie ma innego wyjścia żeby zarobić na CHLEB. W pierwszej kolejności wszystkie wskaźniki makroekonomiczne muszą być na rozsądnych poziomach a dopiero wtedy możemy myśleć nad zmianami organicznymi. Alternatywą jest krach na dno i budowanie zasad podstawowych od nowa.
      W filmie brak rozwinięcia pojęcia w różnych aspektach ekonomiki.

    • Krzysztof Mogilski

      płaca minamalna powstała po to żeby ludzie którzy kiedyś dostawali ochłapy, mimo że pracowali kilka lat a tak kiedyś było zarabiali godnie na życie a nie w nędzy. Jeśli pracodawca nie będzie wykorzystywał gościa i go nie wyzyskiwał tak jak na poczcie Polskiej kolega ostatnio opowiadał że za 12 godzin pracy dostaje pieniadze za bodajżę 8 godzin, no to ok.
      Tylko pytanie jacy są teraz pracodawcy? Czy zmieniła ich się mentalność? Ja myśle że tak. I dlatego też płaca minimalna jest nie potrzebna. Jeżeli ktoś z was spotkał się z takim zjawiskiem które napisałem powyżęj z wykorzystywaniem pracownika prosze komentujcie. 🙂

    • Tomek

      Czy brak płacy minimalnej nie będzie skutkował niskimi zarobkami i tanią siłą roboczą a w konsekwencji nie doprowadzi do wpadnięcia w pułapkę średniego dochodu?