Żyjemy w świecie ograniczonych zasobów. Jest to niezaprzeczalny fakt. Ograniczony jest nasz czas, ziemia i praca. Ograniczone są dobra produkcyjne i konsumpcyjne. Nieograniczone są natomiast ludzkie potrzeby. Ekonomia bada zależność między nieograniczonymi celami, a ograniczonymi środkami do osiągania tych celów. Ograniczone dobra mają służyć nam do osiągania celów, jednak z racji ich ograniczoności, musimy w ciągły sposób dokonywać wyborów na temat tego, które z naszych potrzeb są najbardziej palące i jakich zasobów użyjemy do ich zaspokojenia.

Zajmijmy się najpierw pojęciem ograniczonych dóbr. Żeby coś można było nazwać ograniczonym dobrem, muszą wystąpić dwa warunki: Musi być dobrem, czyli musi być pożądane przez ludzi, oraz musi być ograniczone, czyli rzadkie. Najłatwiej wyjaśnić to na przykładzie:

Powiedzmy, że mamy bardzo rzadką bakterię, która wywołuje straszliwą chorobę. Czy będzie ona ograniczonym dobrem? Oczywiście nie, ponieważ nikt jej nie chce. Jej rzadkość nie powoduje, że jest ona wartościowa dla ludzi.

Kolejnym przykładem może być światło słoneczne i powietrze. Są one bardzo pożądane przez ludzi, jednak nie są dobrami ograniczonymi, bo w normalnej sytuacji są dostępne dla każdego w więcej niż wystarczającej ilości.

Oczywiście możemy sobie wyobrazić wyjątki od tych reguł. Np. owa bakteria może być użyta jako broń biologiczna, a wtedy może mieć wysoką cenę na czarnym rynku. Możemy sobie również wyobrazić sprzedaż powietrza w butli osobie, która chce zanurkować na dużą głębokość. Jednak w normalnej sytuacji nie są to dobra ograniczone.

Pojawiają się w dyskusji publicznej tezy, że ograniczoność dóbr jest już za nami. Nie mamy czasu omawiać tych twierdzeń w tym filmie, a nawet nie ma takiej potrzeby, ponieważ zostało to już omówione dokładnie w jednym z odcinków podcastu „Starve the state”, do którego podajemy link w artykule pod filmem i zachęcamy do jego wysłuchania.

Zajmiemy się natomiast rodzajami ograniczonych zasobów. Możemy je podzielić na trzy kategorie:

Pierwszą z nich są zasoby naturalne – są to dobra, które są ograniczone i pożądane, jednak możemy je określić jako dane od Boga, ponieważ nie powstały one na skutek ludzkiego działania. Do tych dóbr należy ludzka praca, rozumiana jako energia do pracy, lub ziemia. Gdy mówimy o ziemi jako o zasobie naturalnym, nie mówimy o polu rolnika. Pole uprawne jest już dobrem kapitałowym. Zasobem naturalnym jest ziemia nie przekształcona ludzką ręką wraz ze wszystkimi złożami surowców, klimatem i innymi czynnikami, które człowiek może wykorzystać.

Kolejną kategorią zasobów są dobra kapitałowe czyli pośrednie. Nazywa się je pośrednimi, ponieważ są one produkowane przez człowieka nie jako cel sam w sobie, ale jako środek do celu. Służą człowiekowi do produkcji dóbr konsumpcyjnych. Załóżmy, że naszą potrzebą jest zjedzenie chleba. Aby go upiec, potrzebujemy pieca. Posiadanie pieca nie jest naszym celem, lecz środkiem do celu. Dobrami kapitałowymi są więc maszyny, budynek fabryki, narzędzia czy komputery służące w procesie produkcji.

Dla zasobów naturalnych i dóbr kapitałowych mamy wspólną nazwę: czynniki produkcji.

Ostatnią kategorią zasobów są dobra konsumpcyjne czyli finalne. Służą one bezpośredniemu zaspokojeniu potrzeb ludzkich.

Proces produkcji przedstawia się następująco: Człowiek, wykorzystując zasoby naturalne, tworzy dobra kapitałowe, które służą mu do produkcji dóbr konsumpcyjnych czyli finalnych, a następnie następuje konsumpcja.

Jak już wspomnieliśmy wcześniej, ludzkie potrzeby są nieograniczone w przeciwieństwie do zasobów. W każdym momencie zasoby są ograniczone, więc człowiek nie może mieć wszystkiego naraz. Musi więc wybrać co w danym momencie ceni sobie najbardziej lub, inaczej, jakie wykorzystanie ograniczonych zasobów przyniesie mu największą satysfakcję. Ludzie skonfrontowani z koniecznością dokonania wyboru, jak wykorzystać ograniczone zasoby, tworzą własną skalę wartości. Te wartości są sprawą całkowicie subiektywną. Żeby to zobrazować wyobraźmy sobie człowieka, pracującego na wysokim stanowisku, który, z racji swoich niesamowitych wyników w pracy, dostał premię w wysokości 50 tys. złotych. Jego 50 tys. złotych jest ograniczonym zasobem i musi teraz podjąć decyzję, jak je wykorzystać, aby przyniosły mu największą korzyść. Załóżmy, że ma następującą skalę wartości i że zaspokojenie każdej z jego potrzeb kosztuje dokładnie 50 tys. złotych:

  1. Jacht – na pierwszym miejscu w skali wartości stawia kupno jachtu, o którym marzył od dzieciństwa
  2. Wycieczka dookoła świata – na drugim miejscu stawia wycieczkę dookoła świata, którą zawsze chciał odbyć
  3. Motocykl – na trzecim miejscu – kupno Harley’a
  4. Remont – na czwartym – remont domu, o który żona suszy mu głowę od 2 lat.
  5. Założenie własnego baru – na ostatnim miejscu stawia otwarcie małego baru, który pozwoli mu wieść skromniejsze, ale też spokojniejsze życie.

Jako, że ten człowiek subiektywnie ocenia zakup jachtu, jako przynoszący mu największą wartość, to dokona zakupu jachtu. Czy to znaczy, że inne rzeczy nie są dla niego ważne? Oczywiście, że są. Wszystkie te rzeczy są dla niego warte więcej niż posiadanie 50 tys. złotych, jednak jacht ma dla niego największą wartość. Jeśli dostałby premię w wysokości 100 tys. złotych, to kupiłby jacht ORAZ wybrał się na wycieczkę dookoła świata. Gdyby dostał 200 tys. to kupiłby jeszcze motocykl, a żona doczekałaby się remontu. Jednak z racji ograniczonych zasobów, mógł zaspokoić tylko jedną swoją potrzebę.

Ta subiektywna skala wartości pojawia się w momencie, gdy człowiek musi dokonać wyboru jak wykorzystać ograniczone zasoby. Oczywiście nie jest tak, że jest ona stała. Subiektywna ocena wartości może się zmieniać i się zmienia. Jest ściśle związana z ludzkim działaniem, bo dopiero działanie udowadnia co było priorytetem dla danej jednostki podejmującej decyzję. Powiedzmy, że idziesz sobie ulicą świeżo po wypłacie. Masz w głowie zaplanowane wydatki, ale nagle widzisz na wystawie sklepowej płytę twojego ulubionego zespołu i ją kupujesz. Czy to znaczy, że odszedłeś od swojej skali wartości? Nie, to oznacza tyle, że w tym momencie twoja skala wartości się zmieniła, a płyta powędrowała na pierwsze miejsce.

Przed podjęciem działania określamy korzyść wynikającą z danego działania i porównujemy ją z kosztem. Koszt to nie jest cena. Kosztem jest inna rzecz, na którą moglibyśmy wykorzystać ograniczone zasoby. Dla człowieka, który dostał premię, kosztem jachtu nie było 50 tys. złotych. To było ceną. Kosztem była druga rzecz na skali wartości, czyli kosztem jachtu była wycieczka dookoła świata. Ten człowiek podjął taką a nie inną decyzję, ponieważ uznał, że korzyść przewyższy koszt. Każdy człowiek podejmując działanie wierzy, że wynikająca z niego korzyść, przewyższy koszt. Z tej perspektywy ludzkie działanie jest zawsze racjonalne, nawet, jeśli nam wydaje się, patrząc z boku, że nie jest.

Oczywiście po podjęciu działania może się okazać, że popełniliśmy błąd, że faktyczna korzyść była mniejsza niż spodziewana i gdybyśmy mogli cofnąć czas to dokonalibyśmy innego wyboru. Dzieje się tak, ponieważ przyszłość jest niepewna. Mogłoby się okazać, że człowiek, który kupił jacht ma chorobę morską, o czym wcześniej nie wiedział, i każda wycieczka jego nowym jachtem jest dla niego koszmarem. W tej sytuacji będzie żałował, że nie przeznaczył swoich pieniędzy na wycieczkę dookoła świata, jednak nie oznacza to, że jego decyzja o kupnie jachtu była nieracjonalna.

Właśnie dlatego, że przyszłość jest niepewna, ludzie podejmują działanie w celu poprawy swojej przyszłej sytuacji. Gdyby przyszłość była znana i pewna, to nikt nie podejmowałby żadnego działania, a tylko czekał bezczynnie, aż zdarzy się to, co było z góry określone.

Tylko człowiek dokonujący wyboru może znać swoją subiektywną skalę wartości i ujawnia światu jedynie jej małą część poprzez działanie. Jeśli kupię kubek za 10 zł, oznacza to, że w danym momencie kubek jest dla mnie wart więcej niż posiadanie 10 zł oraz, że kubek jest dla mnie warty więcej niż wszystko inne, co można kupić za 10 zł.

Rolą producenta natomiast, jest próba odgadnięcia przyszłych potrzeb ludzkich i działanie w celu ich zaspokojenia. Jeśli zrobi to dobrze – odniesie sukces. Jeśli nie – poniesie porażkę.

Zapraszam na stronę prostaekonomia.pl, podajemy tam dodatkowe materiały, które rozszerzają temat. Dziękujemy bardzo za wszelkie wsparcie jakiego nam udzielacie i prosimy o dalszą pomoc, abyśmy mogli się rozwijać. Zachęcam do subskrypcji naszego kanału na YouTube oraz polubienia naszej strony na Facebooku.

Polecane materiały:

1. Ludzkie działanie – Ludwig von Mises
2. Wykład „Scarcity, choice and value”
https://mises.org/library/1-scarcity-choice-and-value-0
3. Podcast: Starve the state! #24 – Lekcja ekonomii: rzadkość dóbr https://www.youtube.com/watch?v=6JnuNHsiTQM