Naucz się ekonomii w przyjemny i przystępny sposób!
5 226 odsłony

Czy warto iść na studia?

Na wstępie, muszę odnieść się do cytatu, który umieściliśmy w poniedziałek na naszych funpage’ach. Ekonomista Friedrich Hayek powiedział – „Nigdy człowiek nie zbłądził tak bardzo, jak brnąc dalej ścieżką, która kiedyś doprowadziła go do sukcesu.” Ta myśl z kolei sprowadza nas do tematu studiowania. Wielu z nas słyszało zapewne od rodziców lub dziadków wskazówkę „idź na studia i zdobądź dobrą pracę, wtedy odniesiesz sukces”. No więc co zrobiła cała rzesza młodych osób? Poszła na studia. I, tak jak w 1990 roku studentów było około 400 000, tak obecnie ta liczba wzrosła do 1 500 000. Po części ten wzrost możemy przypisywać wyżowi demograficznemu, ale w głównej mierze przypisałbym go jednak owym rodzicielskim namowom i presji społecznej. Mimo, że nie podejrzewam rodziców o spisek wobec swoich dzieci, zrobili nam po prostu krecią przysługę. Pokierowali się zasadą: skoro w moich czasach ludzie po studiach odnosili sukces, to i teraz na pewno tak będzie.

Czekaj

Czy studia to ważny czynnik sukcesu?

Dziękujemy
Już głosowałeś.
Wybierz opcje.

    Co więc się zmieniło?

    Przede wszystkim to, że dyplom przestał być czymś wyjątkowym. Studia stały się powszechne. Jeśli każdy jest studentem, to robi się z tego standard a nie, jak wcześniej, duży atut. Ludzie uznali, że dyplom studiów jest ważniejszy niż umiejętności. Poprzez boom w szkolnictwie wyższym, uczelnie zaczęły tworzyć coraz to nowe, nieraz absurdalne kierunki, których nazwa brzmiała zachęcająco na bilboardzie reklamowym. Wiele osób szło na studia nie mając jeszcze bladego pojęcia co chce w życiu robić albo z czym wiąże się dany zawód, do którego aspirują. Doszło do tego, że mamy takie kierunki jak: „studia miejskie„, które dostarczą nam urzędników, nie znających się na niczym innym niż byciu urzędnikiem oraz „doradztwo filozoficzne” – aż dziwne, że ludzkość przetrwała tak długo bez doradcy filozoficznego. W podyplomówkach mamy takie perły jak „życie wśród kwiatów„. Jakie umiejętności mamy po takich studiach? Mamy umiejętność dobierania kwiatów w odpowiedni sposób, żeby było ładnie wokoło. Tak jakby nie bylibyśmy w stanie tego robić bez studiów. Chcesz przebywać, wśród kwiatów? Przykro mi, nie jesteś odpowiednio wykwafilikowany – najpierw skończ studia.

    studiaPrzechodząc do odpowiedzi na pytanie zadane w tytule. Tak, warto iść na studia, jeśli chcesz być lekarzem, prawnikiem, inżynierem, przyszłym wykładowcą lub naukowcem. Wtedy to ma sens, wtedy to jest nobilitujące, bo zdobywasz ważne, konkretne umiejętności, które posiądziesz tylko poprzez skończenie tych studiów. W dzisiejszym świecie liczą się umiejętności i doświadczenie. Jeśli jesteś świetnym spawaczem, to twoje umiejętności są warte więcej niż kolejnego studenta nauk humanistycznych. Przykro mi studenci, kończąc studia, nie jesteście automatycznie upoważnieni do dostania pracy i zarabiania dużo. To, że ktoś zarabia więcej od Was, a nie skończył studiów, nie jest niesprawiedliwe. On w tym czasie nabywał inną umiejętność, która teraz jest warta więcej niż wasza, bo jest na nią większy popyt. Jeśli określiłeś co chcesz robić zawodowo, to zastanów się, czy na pewno konieczny jest dyplom, żeby to robić. Jeśli nie jest, to lepiej zacząć to robić teraz a nie za 5 lat.

    Jeśli jednak nie jesteś zdecydowany co chcesz robić w życiu, to nie idź na przypadkowe studia w nadziei, że sam dyplom coś ci da. Zmarnujesz tylko czas. Gdybyś przeznaczył ten czas na pracę to miałbyś już 5-letnie oszczędności i 5-letnie doświadczenie zawodowe. Gdy określisz już swoją ścieżkę kariery to wtedy okaże się, jakiej wiedzy i umiejętności Ci jeszcze brakuje. Wtedy świadomie podejmiesz decyzję czy pójść na studia, skończyć kurs czy może douczyć się samodzielnie.

    Studia i sukces finansowy nie mają ze sobą wiele wspólnego. Wszyscy zapewne znamy osoby, które zarabiają dużo bez studiów oraz takie, które po studiach zarabiają mało. W dzisiejszym świecie mamy wiele sposobów poszerzania swojej wiedzy a studia są tylko jednym z nich. Żyjemy w końcu w erze informacji.

    2016-11-27T01:03:50+00:00 Październik 28th, 2015|Podcast|
    • Heyoka

      Siema, masz racje że mamy za duży popyt na studia.
      Ale warto też wspomnieć że to zależny od kierunku studiów, a także od tego ile człowiek chce wynieść po studiach.
      Pomijam już cały temat związany związany z ludźmi którzy i pracują i studiują. A także że uczelnie boją się że zacznie mniej studentów być bo będą dostawać mniejszą kasę. Ludzie także zapominają ze czas jest ważnym naszym zasobem którym warto zarządzać jak pieniędzmi.
      Generalnie dobrze że zwracasz uwagę na temat, może ktoś go przemyśli zanim wybierze studia.
      Zastanowi się, uzmysłowi sobie że to wiele wyrzeczeń często, czas poświęcony na naukę, bo przynajmniej po studiach technicznych rynek natychmiast weryfikuje co potrafisz.
      Ciekaw jestem jak rozwiniesz temat płacy. Bo to nie tylko zmienna umiejętności na nią wpływa ale i negocjacji.
      Co do głosowania to trochę bez sensu bo to zależny jak ktoś definiuje sukces, jak sam piszesz i mówisz (zależy co chcesz robić, to musisz wiedzieć co do tego Ci jest potrzebne).
      Żeby nie było, cenie bardzo że robisz tematy tak by były przystępne dla każdego.
      Zwyczajnie chce zaznaczyć tym komentarzem ze jak w wielu przypadkach to jest dobry wstęp, i warto szukać wiadomości by rozszerzyć sobie temat, by nie bazować na uproszczeniach i rozczarować się swoją decyzją.

      • Tak, są studia które warto kończyć, i są studia, które kosztują czas i pieniądze a nie dają nic.

      • Marcin

        Osobiście poszedłem na studia informatyczne, jakie było moje zdziwienie kiedy aż 200 osób było zainteresowanych tym wtedy jeszcze nie promowanym kierunkiem. Co prawda 50 osób po drodze odpadło, jednak to jak na małe województwo z niemal zerowym zapotrzebowaniem na informatyków specjalistów, którym jest w. świętokrzyskie jest ogromną nadwyżką. Bez problemu radziłem sobie na tych studiach, kiedy inni pierwszy raz widzieli że komputer nie służy jedynie do gier. Półroczne przedmioty, wcale nie poprawiały ich wiedzy a tym bardziej umiejętności.
        Jakie było moje zdziwienie kiedy to właśnie ja nie skończyłem tych studiów – bo wybrałem promotora bez pojęcia o nowoczesnych technikach, nie rozumiał on projektu przez co polecił mi [UWAGA] obniżenie poziomu, co było nie możliwe z zachowaniem funkcjonalności, nie mając innego wyboru zrezygnowałem ze studiów, a Ci z minimalną wiedzą i przeciskani z semestru na semestr jak dzieci w podstawówce taki papierek zdobyli.
        W aktualnej chwili w mojej dziedzinie jaką jest programowanie trwa cały czas patrzenie na papierek w wielu firmach, co z kolei sprawia że cena za usługę/pracę mocno spadła… nic w tym dziwnego skoro osoba taka jak ja już przed studiami mająca spore doświadczenie wychodząc po studiach konkuruje z kimś kto nie potrafi rozwiązać najprostszych problemów. Ba osoba b. dobra ma problem, ponieważ to ona poświęciła czas na doszkalanie się pomijając często relacje między ludzkie i odpada na pierwszych etapach. Gdy „gówno” zalewa rynek z takimi samymi papierkami co twoje trudno się nie załamywać, ponieważ obniżają oni pensje, bo Ty byłbyś wstanie wykonać pracę 3-4 pracowników.

    • Izka

      obroniłam licencjat z pielęgniarstwa w tym roku na Wyższej Szkole Mazowieckiej, 3 lata tam będę bardzo dobrze wspominać i myślę, że był to niezbędny element, aby zacząć poważnie myśleć o dobrej pracy w tym zawodzie. moim zdaniem fajne studia to takie, które już w trakcie dają możliwość pracy w zawodzie, np. dziennikarstwo jest świetnym przykładem, ale ja kierowałam się pasją i myślę, że będę się spełniać w pracy z pacjentami! 😉 świetny blog, będę wpadać częściej!