Przedstawiamy podesłane przez Was drogowe absurdy. Wyróżniliśmy tylko 5 z nich, choć wszystkie zasługują na uwagę, dlatego stworzyliśmy ten wpis. Jest to pewnego rodzaju odpowiedź na obawy, że sektor prywatny nie poradzi sobie z budową dróg. Obawiacie się, że spadnie jakość? Spójrzcie na rozpuszczającą się drogę oraz na asfalt, który można podnieść. Obawiacie się, że ktoś wam przyblokuje wyjazd z posesji? Spójrzcie na rolnika, któremu zawalono jego wyjazd. Obawiacie się, że przejazdy będą drogie? Spójrzcie na wiatę przystankową za 400 tys. złotych albo na zupełnie zbędny próg zwalniający w środku lasu. Przecież za to też płacimy i o tyle mniej wynoszą nasze pensje. Dodatkowo wiele z powyższych rozwiązań przyczynia się do zniszczenia naszych aut. Nie zapominajmy, że wszystkie pieniądze, które rozdysponowuje rząd, pochodzą z naszej kieszeni.

Konkurs związany był z filmem prywatne drogi. Wyróżniliśmy 5 absurdów, które zostaną nagrodzone książką „To nie musi być państwowe” Jakuba Wozinskiego.

1. Droga się rozpuściła!
ttv.pl

2. Dostali budowlany absurd: most tylko na suche dni
echodnia.eu

3. Ścieżka rowerowa to też kawałek drogi?
pokazywarka.pl/sciezkarowerowa/

4. Próg zwalniający w środku lasu.
facebook.com

5. Skrzyżowanie z piekła rodem.
tvn24.pl

6. Bo jeden znak nie wystarczy.
poznan.naszemiasto.pl

7. Kto zdąży to przeczytać?

8. Drzewo w jezdni.

9. Chodnik powstał, ale kosztem drogi.
bytow.naszemiasto.pl

10. To labirynt czy podjazd?
fakt.pl

11. Jak to przyczatać jadąc?
ulice-warszawy.pl

12. Wiata za 400 tysięcy złotych?
natemat.pl

13. Biegnie zygzakiem, żeby chronić chrabąszcza!
gloswielkopolski.pl

14. Co to jest?
rowerowytorun.com.pl

15. Zwijany asfalt.
Materiał tvn.

16. Od trzech miesięcy nie może wyjechać ze swojej posesji.
onet.pl